Było:
Jest:
Robi się następna :)
Obserwatorzy
piątek, 10 sierpnia 2012
środa, 1 sierpnia 2012
73. Jak ten czas szybko leci ...
Moje starsze dziecię skończyło dzisiaj 9 lat... szybko upłynął mi czas od poprzednich jego urodzin.
Jednym z kilku prezentów (oprócz ukochanych książek) był chustecznik w koty (też od Kejti:)). Zielony. Wytyczne dostałam bardzo jasne, zresztą w trakcie prac Bartek brał "prawie" czynny udział. Nie widział tylko wykończenia i było ono dla niego miłym zaskoczeniem.
Do kompletu ma powstać jeszcze pudełko na skarby. Takie z przegródkami... Hm...
A tak wygląda gotowy (nie wyszedł idealnie, niestety), najważniejsze jednak, że dziecięciu się podoba :)
Jednym z kilku prezentów (oprócz ukochanych książek) był chustecznik w koty (też od Kejti:)). Zielony. Wytyczne dostałam bardzo jasne, zresztą w trakcie prac Bartek brał "prawie" czynny udział. Nie widział tylko wykończenia i było ono dla niego miłym zaskoczeniem.
Do kompletu ma powstać jeszcze pudełko na skarby. Takie z przegródkami... Hm...
A tak wygląda gotowy (nie wyszedł idealnie, niestety), najważniejsze jednak, że dziecięciu się podoba :)
Wszystkiego najlepszego moje Słoneczko!
piątek, 27 lipca 2012
72. Wakacje... i już po...
Wakacje nad naszym morzem. No cóż... pogoda w lipcu bywa (jest) kapryśna.
Różowego było natomiast tyle:
Było. Pomyliłam się z rozmiarem. Poszło do sprucia.
Zaczęłam robić za to sweterek dla siebie. Zdjęcia następnym razem.
____
Kejti: Dziękuję za dobre słowo :)
Faktycznie, chustecznik chyba za mało polakierowałam. Co prawda używam matowego lakieru, ale jakoś tak wydawało mi się, że lakieruję i lakieruję, i powinno wystarczyć...
Dół też jest bejcowany, ale w następnych nie będę tego robić. I tak tego nie widać.
Hmm... w następnych... jak to brzmi :)
Różowego było natomiast tyle:
Było. Pomyliłam się z rozmiarem. Poszło do sprucia.
Zaczęłam robić za to sweterek dla siebie. Zdjęcia następnym razem.
____
Kejti: Dziękuję za dobre słowo :)
Faktycznie, chustecznik chyba za mało polakierowałam. Co prawda używam matowego lakieru, ale jakoś tak wydawało mi się, że lakieruję i lakieruję, i powinno wystarczyć...
Dół też jest bejcowany, ale w następnych nie będę tego robić. I tak tego nie widać.
Hmm... w następnych... jak to brzmi :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







