Kiedyś, kiedyś zrobiłam sobie komin z połączonych włóczek - Angory Ram i Himalaya Everyday. Jakoś tak mi wyszło, że na raz był za szeroki, założony podwójnie sprawiał wrażenie pancerza. Na dorobienie dłuższego zabrakło mi angory. Leżał tak sobie i drażnił oczy.... bo kolor piękny, podoba mi się bardzo i takie straszne marnotrawstwo...
Będąc na fali przeróbek udziergów nie noszonych (z powodów różnych) dokupiłam angorę, wyciągnęłam resztę everyday-ja i ... zrobiłam czapkę...
Rozmiar trochę mi się rozjechał. Sprułam. Zmieniłam druty, zrobiłam jeszcze raz i wyszła idealnie.
Sprułam otulacz i zaczęłam od nowa. Druty grubsze niż użyte do czapki i do poprzedniego szyjogrzeja.
I tak oto mam ulubiony komplecik, bardzo przydatny na mrozy, które były jeszcze kilka dni temu. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego poprzednio nie starczyło mi włóczki na dłuższy otulacz, skoro teraz jeszcze mi jej sporo zostało :).
Zdjęcie zrobione na spacerze, przy temperaturze -15 :).
Włóczka: Angora Ram 556, 40 % moher 60 % akryl, 100 g/500 m;
Himalaya Everyday 70009 fiolet, 100% akryl 100 g/250 m
Druty: czapka - 4,5 mm, otulacz 6,00 mm
Zużycie: 322 g na całość (ok. 105 g angory, 217 g everyday)
Wymiary otulacza: 34 x 156 cm.
Obserwatorzy
sobota, 14 stycznia 2017
środa, 11 stycznia 2017
221. Piórkowy skończony... i nie tylko on.
Piórkowy doczekał się końca. Został nawet przetestowany - jest ciepły, lekki, wygodny. Na pewno zrobię sobie taki jeszcze jeden. Zdjęcia słabe, ale pogoda też nie najlepsza do robienia zdjęć..
Włóczka: Drops Brushed Alpaca Silk 77% alpaca, 33% jedwab, 25g/140 m,
kolor 04 jasny beż
zużycie: 4 motki po 25 g - 100g, zostało kilka metrów
druty: 4,5 mm.
Zaczęłam i skończyłam szal Seascape-stole Kieran Foley.
Wyszedł dość duży. Włóczka całkiem przyjemna, nie gryzie, choć to 100% wełna. Co prawda, w pewnym momencie zaczęła się strasznie rwać, zobaczymy, jak będzie zachowywać się w użytkowaniu.
Mam jeszcze motek czarnej, więc powstanie jeszcze jeden szal, może chusta. Muszę się tylko zdecydować na wzór :)
Włóczka: Midara Roma 100 % wełna, 100 g/750 m
zużycie: cały motek 100g
druty: 3,75 mm
wymiary: 44 cm x 236 cm
Włóczka: Drops Brushed Alpaca Silk 77% alpaca, 33% jedwab, 25g/140 m,
kolor 04 jasny beż
zużycie: 4 motki po 25 g - 100g, zostało kilka metrów
druty: 4,5 mm.
Zaczęłam i skończyłam szal Seascape-stole Kieran Foley.
Wyszedł dość duży. Włóczka całkiem przyjemna, nie gryzie, choć to 100% wełna. Co prawda, w pewnym momencie zaczęła się strasznie rwać, zobaczymy, jak będzie zachowywać się w użytkowaniu.
Mam jeszcze motek czarnej, więc powstanie jeszcze jeden szal, może chusta. Muszę się tylko zdecydować na wzór :)
Włóczka: Midara Roma 100 % wełna, 100 g/750 m
zużycie: cały motek 100g
druty: 3,75 mm
wymiary: 44 cm x 236 cm
środa, 14 grudnia 2016
220. Wpis odrobinę hurtowy.
Chwilowo nie mam zbyt dużo czasu na dzierganie, chyba jak większość z Was. Przygotowania do świąt jednak mocno absorbują. U nas dodatkowo jeszcze imieniny Basi, w pracy przeprowadzka do nowej siedziby. Trochę się dzieje. Piórkowy powoli też :).
Jako przerywnik, który szybko się dzierga powstały podkładki.
Włóczka: bawełna merceryzowana
szydełko: nie mam pojęcia. Ma jakąś nietypową numerację...
Zużycie: 12 dag, mniej więcej po 10 g na jedną.
Oglądając kiedyś Wasze blogi znalazłam taki sposób wykorzystania podkładek - bezpośrednio pod filiżankę. Tak mi się spodobał, że ostatnio tylko w ten sposób w domu serwuję sobie kawkę :)
I na koniec - skarpetki - moje osobiste :). Powstały już jakiś czas temu, noszone codziennie (zamiast kapci). Ciepłe, wygodne, szerokie, wełniane. Wykończone białą bawełną (nie lubię, jak coś mnie gryzie...).
Włóczka: zapasy, wełna i resztka białej baweły
Druty: 4 mm
Zużycie: 10 dag
Czytelniczo: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński - Autorka. Zapowiada się ciekawie.
Czy ktoś wie, dlaczego zdjęcia się przekręcają i nie można ich normalnie wkleić???
Jako przerywnik, który szybko się dzierga powstały podkładki.
Miały być same białe, z grubszej bawełny. Jak widać - na ostatnią trochę zabrakło. Poszperałam w zapasach i znalazłam resztkę w pasującym kolorze. Tak się rozpędziłam, że dodatkowo wykorzystałam resztkę jakiejś czarnej i szarej bawełny. W sumie zrobiłam 5 białych, 2 czarne, 3 szare i jedną multi ( z tego, co zostało). Nie wszystkie załapały się na zdjęcie.
Włóczka: bawełna merceryzowana
szydełko: nie mam pojęcia. Ma jakąś nietypową numerację...
Zużycie: 12 dag, mniej więcej po 10 g na jedną.
Oglądając kiedyś Wasze blogi znalazłam taki sposób wykorzystania podkładek - bezpośrednio pod filiżankę. Tak mi się spodobał, że ostatnio tylko w ten sposób w domu serwuję sobie kawkę :)
Dokończyłam gwiazdki (czekają na powieszenie).
Dodatkowo napadła mnie nagle potrzeba koloru. Powstanie dziewczęce bolerko. Taki otulacz, swetro-ponczo. Będzie jednak miało guziki - 2 lub 3. Dzieci nie lubią, jak coś im spada....
To w ramach zmniejszenia stanu poosiadania bądź jak kto woli - wykorzystania zalegających zasobów....
I na koniec - skarpetki - moje osobiste :). Powstały już jakiś czas temu, noszone codziennie (zamiast kapci). Ciepłe, wygodne, szerokie, wełniane. Wykończone białą bawełną (nie lubię, jak coś mnie gryzie...).
Włóczka: zapasy, wełna i resztka białej baweły
Druty: 4 mm
Zużycie: 10 dag
Czytelniczo: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński - Autorka. Zapowiada się ciekawie.
Czy ktoś wie, dlaczego zdjęcia się przekręcają i nie można ich normalnie wkleić???
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















