Obserwatorzy

poniedziałek, 13 czerwca 2011

21. Urlop.

Urlop. Nareszcie.

Tak było dwa dni temu:


a tak dzisiaj:


woda lodowato zimna, ale czy dla dzieci stanowi to jakąś przeszkodę?


Myszy chwilowo poszły w odstawkę. Dobrze, że jest sporo czasu na wyhaftowanie jednej myszy. Powstał za to jeden kot w kubku i skończyłam misia i królika, ale zdjęć chwilowo nie mam.
Jakby ktoś miał jakieś koty jeszcze - to chętnie przygarnę wzorki.


ps. mam kłopot z bloggerem - nie mogę zamieszczać komentarzy i pokazuje mi, że nie jestem zalogowana, a jestem. Ktoś coś wie może więcej?


Pozdrawiam wszystkich serdecznie z nad naszego polskiego morza.

sobota, 4 czerwca 2011

20. Czas na myszy.

Dwie zrobione. Dziewczyny narzuciły takie tempo, że wstyd się wyłamać :). Kolory zmieniłam, nie dużo, ale jednak.






Powstały też kolczyki




 I to na razie tyle. Idę się pakować - w środę jedziemy na urlop :)

poniedziałek, 30 maja 2011

19. Tajny projekt.

Najpierw chciałam poinformować, że myszki są zaczęte. I to jest dobra wiadomość. Zła to taka, że pomyliłam się w liczeniu i przycięłam kanwę krótszą o jakieś 15 krzyżyków...więc moje myszki na pewno bądą różnić się od oryginału. Muszę teraz ostro kombinować, jak je poprzesuwać. Myślałam żeby jednej nie robić, ale straciłyby cały swój urok. Tak to już jest - jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. No nic. Będzie dobrze.

Tajny projekt .

Z racji remontu dzieciaki będą miały swoje pokoje. Wymyśliłam więc, że zrobię straszemu - w prezencie na urodziny i na nowe miejsce - narzutę na łóżko patchworkową z kotami. Kilka kotów już mam, ale wciąż jeszcze kilku brakuje...

Na razie są :





Od Basiululi będę miała kota w kubku, ale jakby jakaś dobra dusza poratowała jeszcze jakimiś kotami - będę wdzięczna.
Zdjęcia dziwnie wyszły - jakby brakowało miejscami krzyżyków...