Obserwatorzy

środa, 19 października 2011

44. Ze starszych moich dokonań...

NIe pokazywałam jeszcze jednej rzeczy, która powstała jaakiś czas temu (kiedy Młoda była bardzo młoda i działała mi maszyna do szycia :)). Kupiłam kiedyś trzy zasłonki, z których jedną wykorzystam za jakiś czas na narzutę, druga służy za zasłonkę, a trzecia poszła pod nożyczki.
Powstał przybornik-organizer na łóżeczko:


Powstanie jeszcze abażur na lampę, ale muszę mieć czym to uszyć.

W trakcie haftowania SAL-owego obrazka przypomniało mi się, że mam jeden  niedokończony świąteczny obrazek. W zeszłym roku nie zdążyłam...

Tak się prezentuje na dzień dzisiejszy:


Już tak niewiele zostało do końca, więc chyba odłożę na chwilkę Lili Soleil i skończę:).

1 komentarz:

  1. Kurka ale to śliczne. Podziwiam za ogromną cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń