Podobno - jak co roku - lato ma być w stylu marynarskim :). Nie mogłam się oprzeć i musiałam coś zrobić dla mojej młodszej pociechy.
No i teraz nie wiem co dalej. Mam pustkę w głowie. Chętnie zrobiłabym sobie jakiś bawełniany top na lato, może coś dla Młodej - ale chwilowo nie wiem. A może coś na święta? Do koszyczka? Nie wiem ... muszę pomyśleć.
Obserwatorzy
piątek, 8 kwietnia 2011
środa, 6 kwietnia 2011
3. Lubię czytać...
Dlatego też zrobiłam sobie zakładkę:
Denerwowały mnie te skrawki papierków, zakładanie byle czym... a tak przynajmniej i ładnie wygląda i miło się czyta. Miałabyć obszyta maszynowo srebrną nitką, ale nici nie chciały współpracować z maszyną, więc zszyłam ręcznie. druga strona jest z szerokiej niebieskiej wstązki - co widać po bokach.
Kamizelka jest już skończona, zostały tylko do pochowania nitki. Mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem to zrobię.
Zmieniając trochę temat - jesli naiwnie myślałam, że choroby mamy już za sobą - to byłam w W I E L K I M błędzie!! Dlatego teraz nic nie powiem.... , ale brakuje mi normalności i spokoju. I widoków innych niż lekarstwa i pudełka chusteczek.
Jak to mówią - byle do wiosny :).
sobota, 26 marca 2011
2. Zaginiony tydzień.
Czy komuś zginął tydzień? A w zasadzie 10 dni... o tyle jestem do tyłu, ze wszystkim - remontem, robótkami itd.
Topolina zmieniła trochę umiejscowienie kwiatka.
tak jest chyba lepiej:)
No, a teraz kamizelka, za którą jest mi strasznie wstyd... Właśnie przy tym projekcie uświadomiłam sobie zniknięcie tylu dni. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko choróbska dzieciaków. Bardzo przepraszam Cię Justyno.
Pomysł jest super. Nie znoszę zszywać, a tutaj wszystko ładnie wygląda! W tej prostocie jest metoda:). Kamizelka jest dla pewnego chłopca, który nie ma jeszcze roku, ale ja już myślę o przerobieniu wzoru na sweterek dla mojej młodszej pociechy. Może dla Starszego kiedyś też taką zrobię?
Topolina zmieniła trochę umiejscowienie kwiatka.
tak jest chyba lepiej:)
No, a teraz kamizelka, za którą jest mi strasznie wstyd... Właśnie przy tym projekcie uświadomiłam sobie zniknięcie tylu dni. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko choróbska dzieciaków. Bardzo przepraszam Cię Justyno.
Pomysł jest super. Nie znoszę zszywać, a tutaj wszystko ładnie wygląda! W tej prostocie jest metoda:). Kamizelka jest dla pewnego chłopca, który nie ma jeszcze roku, ale ja już myślę o przerobieniu wzoru na sweterek dla mojej młodszej pociechy. Może dla Starszego kiedyś też taką zrobię?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






