Obserwatorzy

czwartek, 1 marca 2012

67. Wiosennie.

Z tęsknoty za wiosną powstały zielone brochy:









Informacyjnie:

Nie napisałam, że wzór na komplecik podkładek szydłkowych zaczerpnęłam z bloga  home sweet home. Moje są jakby skróconą wersją :). Natomiast wzór na pojedyńczą - kwiatową - z jakiejś starej gazetki szydełkowej (ale w necie też taką u kogoś widziałam).

Ann - Aniu odgap sobie, bardzo proszę :). Możesz też skorzystać z gotowca:)

środa, 29 lutego 2012

66. Wiadomości z frontu...

POLEGLIŚMY.

Ale żyjemy:).

Dzieciaki chore oba były. Starsze dziecię już na szczęście zdrowe i poszło do szkoły - obyło się bez antybiotyku. Kaszel tylko został.
Z Młodą ciut gorzej - właśnie zaczęliśmy drugi antybiotyk. Poprawa jest, do pełni szczęścia troszkę jednak brakuje. Mnie też ta franca dopadła. Sił mi brak na robótki, ale przez te dwa tygodnie coś tam jednak dziergałam. Oczywiście, nie skończyłam nic zaczętego. Poszłam dalej i zaczęłam nowe.
Wstyd się przyznać, ale sal-a na święta to ja chyba nie skończę... Nie mogę trzymać igły - mam zbyt zniszczone ręce po sprzątaniu po remoncie.

Niemniej jednak próbuję coś dziubać. Powstały więc podkładki, jeszcze nie uprane:





Nie są niebieskie!!! tylko turkusowo-morsko-szmaragdowe ;). W sumie 7 szt. Zostało mi bawełny jeszcze na dwie sztuki.

Ponieważ zima wróciła, zrobiłam sobie baaaaaaaardzo prosty otulacz:




Zdjęcie jakieś jasne wyszło. Kolory są dość ciemne.

No i na koniec - mam już płytki w kuchni i zaczęliśmy malowanie.!!! Zdjęcia są robione już jakiś czas temu, kuchnia wygląda w rzeczywistości dużo lepiej - jest posprzątana :)






sobota, 11 lutego 2012

65. Jeszcze tylko suwak.

Rękawy już skończone. Jeszcze tylko muszę wszyć suwak.




Poza tym cały czas powstają broszki. Części już nie mam - poszły "do ludzi" .






Ruda powstała na "bis". Kiedyś już taką robiłam.

Muszę teraz trochę podgonić mój SAL.