Ponieważ nigdy nie mam jednej pracy rozpoczętej to wykańczam je teraz po kolei. Zostały mi jeszcze trzy, ale andal nie mam pomysłu na coś następnego.
Resztkowce, z których robię dla Młodej (niewiele trzeba włóczki, a rzeczy dla dzieci muszą być kolorowe). Tylko właśnie te kolory.... Jakoś tak ciągnie mnie ciągle do niebieskiego... Czy to coś może znaczyć? hmm....
Troczki będą wykończone małymi pomponikami, tylko muszą się jeszcze zrobić. Najlepiej same :)
Ponadto szukam lampy do sypialni. Znalazłam coś takiego:
Rozmiar największy - ale nie pamiętam w tej chwili, jaka była jej średnica. Sypialnia jest w kolorze czekoladowym i zastanawiam się, czy będzie pasować.
Drzwi są w kolorze wenge, a reszta mebli - sosna barwiona na dąb. Górnego światła raczej nie używamy, więc taka lampa może być, ale jakie do tego będą pasować lampki nocne? Ich nie chcę czarnych... No i sama nie wiem...
Przydałaby się jeszcze duża stojąca - dająca dobre oświetlenie do robótkowania wszelakiego...
Obserwatorzy
sobota, 9 kwietnia 2011
piątek, 8 kwietnia 2011
4. Marynarskie lato.
Podobno - jak co roku - lato ma być w stylu marynarskim :). Nie mogłam się oprzeć i musiałam coś zrobić dla mojej młodszej pociechy.
No i teraz nie wiem co dalej. Mam pustkę w głowie. Chętnie zrobiłabym sobie jakiś bawełniany top na lato, może coś dla Młodej - ale chwilowo nie wiem. A może coś na święta? Do koszyczka? Nie wiem ... muszę pomyśleć.
No i teraz nie wiem co dalej. Mam pustkę w głowie. Chętnie zrobiłabym sobie jakiś bawełniany top na lato, może coś dla Młodej - ale chwilowo nie wiem. A może coś na święta? Do koszyczka? Nie wiem ... muszę pomyśleć.
środa, 6 kwietnia 2011
3. Lubię czytać...
Dlatego też zrobiłam sobie zakładkę:
Denerwowały mnie te skrawki papierków, zakładanie byle czym... a tak przynajmniej i ładnie wygląda i miło się czyta. Miałabyć obszyta maszynowo srebrną nitką, ale nici nie chciały współpracować z maszyną, więc zszyłam ręcznie. druga strona jest z szerokiej niebieskiej wstązki - co widać po bokach.
Kamizelka jest już skończona, zostały tylko do pochowania nitki. Mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem to zrobię.
Zmieniając trochę temat - jesli naiwnie myślałam, że choroby mamy już za sobą - to byłam w W I E L K I M błędzie!! Dlatego teraz nic nie powiem.... , ale brakuje mi normalności i spokoju. I widoków innych niż lekarstwa i pudełka chusteczek.
Jak to mówią - byle do wiosny :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)





